Na tropach impresjonistów…

 

w Normandii, Szampanii i w Bretanii

 

W ramach pleneru śladami impresjonistów klasy licealne II A i III B udały się na wycieczkę objazdową do Francji.

Od 3 do 9 czerwca objechaliśmy zakątki Szampanii, Normandii, Bretanii, by zatrzymać się dwukrotnie w stolicy Ile-de-France – Paryżu. Noc w autokarze zrekompensował nam uśmiech anioła i majestatyczne piękno katedry w Reims. Z katedry koronacyjnej królów francuskich ruszyliśmy do Paryża, gdzie ze słońca poranka wynurzyła się monumentalna bryła Panteonu. Luwr przywitał nas niezmordowanym tłumem turystów, a szkicowanie rzeźb antycznych okazało się nie lada wyzwaniem gimnastycznym. Ale daliśmy radę, i jeszcze starczyło sił na zwiedzanie Sainte-Chapelle, katedry Notre Dame i wdrapanie się na wzgórze Montmartre.

Dzień 6 czerwca spędziliśmy w Giverny – posiadłości Claude’a Moneta, oplecionej wielokolorowymi alejkami kwitnących kwiatów, krzewów i ziół. Zapachy ogrodu wciskały się do domu Moneta, w którym oglądaliśmy jego kolekcję japońskich grafik. Słońce na przemian z deszczem urozmaicało nam spacer po słynnym mostku japońskim, odsłaniając zmienność kolorów kwitnących wokół lilii wodnych. I tylko szkoda, że nie pozwolono nam rysować… Po spacerze ogrodami ruszyliśmy jeszcze na grób rodzinny Monetów, gdzie zaskoczyła nas ulewa. Przemoczeni do suchej nitki pojechaliśmy dalej – do Rouen, by na własne oczy zobaczyć katedrę, którą Monet wybrał sobie jako temat cyklu malarskiego. W Rouen zwiedziliśmy również kościół o kształcie łodzi, poświęcony Joannie d’Arc. Późnym popołudniem syciliśmy wzrok w kolorowym porcie Honfleur, tak jak Monet, Jongkind i Boudin przed nami. Wciskające się światło zachodzącego słońca rozleniwiało nas, niemniej z zainteresowaniem obejrzeliśmy drewniany kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej, budowany tuż po Wojnie stuletniej.

Kolejny dzień należał do zabytków światowego dziedzictwa ludzkości: muzeum tkaniny z Bayeux i Mont Saint-Michel. Najpierw zwiedziliśmy katedrę w Bayeux, a potem z bliska oglądaliśmy ponad 70 metrową tapiserię -  haftowaną tkaninę z Bayeux Popołudnie spędziliśmy na kamiennej ufortyfikowanej wyspie, w sanktuarium Świętego Michała, dokąd pielgrzymował onegdaj Ludwik IX Święty. Z tarasu sanktuarium rozciągał się niecodzienny widok – horyzont pozbawiony architektury, pejzaż cofnięty w czasie o dobre 600 lat… Niestety przyszedł czas opuścić Normandię i udać się do Bretanii, do malowniczego średniowiecznego zamczyska i kościoła w Fougeres. W Fugeres zobaczyliśmy też ciekawostkę botaniczną – akant w pełnej krasie.

Następny dzień spędziliśmy w Paryżu. Okrążyliśmy Łuk Triumfalny, a potem pieszo udaliśmy się na dawny dworzec kolejowy – obecnie Muzeum d’Orsay. I znów, jak w Luwrze, brakło nam czasu, by delektować się malarstwem Maneta, Gauguina i van Gogha. Rekompensowaliśmy to robieniem zdjęć i szkicowaniem. Koniec pobytu w Paryżu zdominowany został zwiedzaniem pamiątki po wystawie światowej z 1889 roku – wieżą Eiffla. Najwytrwalsi miłośnicy sztuki zamiast shoppingu wybrali oprowadzanie po stałej kolekcji Centre Georges Pompidou – muzeum sztuki współczesnej. Czas wykorzystany co do minuty, a wrażeń tak dużo… Miejmy nadzieję, że zaprocentują inspiracjami artystycznymi.

(tekst: dr Monika Polak)

galeria zdjęć