Julia Platt

Gościnne Axel

 

Po zabraniu mnie i Magdy z pleneru w Kazimierzu, spędziliśmy 13 godzin w busie wiozącym nas do Holandii. Razem z delegacją z Rady Miasta Gdyni dotarliśmy około 3 w nocy do miasteczka Axel gdzie uroczyście przywitali nas organizatorzy konkursu czerwono białymi balonami zawieszonymi w dawnym budynku kościoła gdzie też spaliśmy. Było nas 9 osób. Delegacja z Rady Miasta spała w hotelu razem z kierowcami. Każdego z dwóch poranków dostawaliśmy śniadanie w formie bułek i różnorakich rodzajów wędlin.

Gdy przyszedł uroczysty dzień, od rana panowała podniosła atmosfera (wszyscy wiedzieli co nas czeka tego dnia). Naszym pierwszym przystankiem stał się nazywany przez mieszkańców Axel Polski Krzyż, który również jest pamiątką wyzwolenia miasta przez Polaków. Na miejscu zostały odczytane przywitania, przypomnienie historii oraz przedstawienie wszystkich gości (w tym mnie jako ,,istotę drobną, o wielkim sercu i wielkim talencie''). Po przemówieniach jako reprezentanci szkoły zapaliliśmy symboliczny znicz i złożyliśmy wieńce. Było dużo zdjęć i rozmów. 

 

Podczas przerwy na ciastka karmelowe udzieliłam wywiadu tamtejszej gazecie (http://www.pzc.nl/regio/zeeuws-vlaanderen/axel-is-poolse-bevrijders-nog-lang-niet-vergeten-video-1.6403300) i wymieniłam opinię na temat mojego projektu z dziennikarzem, który określił powstały już pomnik jako pasujący, wpasowujący się do miasta, będący czymś nowym, innym i godnym pozazdroszczenia 19 letniej artystce. Stwierdził, że mój zamysł dobrze się sprawdził i pomimo tego, że na początku myślał, że monument będzie zbyt ,,mocarny'' to miło się zaskoczył i naprawdę mu się podoba.

Na miejscu poznaliśmy też tamtejszą artystkę Teresę Mirańską, (http://www.arttm.nl/) która specjalizuje się w technikach malarskich. Po długich rozmowach o naszej i mojej przyszłości artystka również wyraziła aprobatę a propos mojego pomnika i zdecydowanie pochwaliła ideę tego konkursu, jako krok milowy dla młodych projektantów.

 

Następnie udaliśmy się na miejsce odsłonięcia pomnika. Zastaliśmy bardzo dużo ludzi, generałów, weteranów, mieszkańców i dzieci z balonami biało czerwonymi, które miały uświetnić wydarzenie. Po odczytaniu historii miasta i pomnika, zostałam wszystkim przedstawiona, otrzymałam podziękowania i kosz regionalnych przysmaków.

Pomnik został odsłonięty przez właściciela prywatnego muzeum dotyczącego wydarzeń podczas drugiej wojny światowej. Tam udaliśmy się na obiad /bankiet. Wcześniej zostałam obfotografowana i odpytana z pomysłów pomnikowych. Poznałam wielu ludzi, którym bardzo podoba się pomnik i idea jedynego takiego pomnika na świecie, który stoi akurat w Axel.

 

Osobiście jestem bardzo dumna z mojego projektu i z tabliczki z moją sygnaturą, która będzie tam zawsze moją wizytówką. Realizacja spełniła moje oczekiwania, nie spodziewałam się, że będzie wyglądało to idealnie jak na projekcie wstępnym. Cieszę się, że miałam w tym swój udział i teraz wiem co, jak i gdzie jest schowane w konstrukcji pomnika.

Po zwiedzeniu miasteczka, tamtejszego muzeum (w trakcie, którego z dzwonnicy zabrzmiał hymn Polski ), obkupieniu się pamiątkami i słodyczami, 10 godzin wracaliśmy do Kazimierza ponownie na plener gdzie mój pomnik również zrobił niemałe wrażenie.

Sami organizatorzy konkursu pomnikowego stwierdzili, że gdy zobaczyli mój projekt, zaparło im dech w piersiach i musieli go wybrać.

 

Julia Platt, 4B LP